Sztuka zrozumienia mężczyzny

Sztuka zrozumienia mężczyzny

Sztuka zrozumienia mężczyzny

Mężczyznę łatwo zranić, ponieważ musi odgrywać rolę, której grać nie jest w stanie. Dlaczego tak trudno mu zaakceptować siebie jako kogoś, kto czuje się niepotrzebny i niekompetentny?  Czy nie powinien on mieć dość odwagi, aby po prostu być tym, kim jest naprawdę?

Stan: Tego produktu brak w magazynie

0377/poz

19,01 zł

Dodaj do koszyka

Kupując teraz ten produkt otrzymasz 1 punkt lojalnościowy. Twój koszyk wyniesie 1 punkt może być zamienione na jeden bon o wartości 0,20 zł.

30 Inne produkty w tej samej kategorii:

Opis

Rola, której my, mężczyźni, nie potrafimy dobrze odgrywać, to przynależność do „płci mocnej”. Wysilamy się i wytężamy, lecz mimo to nasz występ nie jest bardzo wiarygodny. Gdy jesteśmy młodzi, możemy mieć złudzenia co do siebie, ale później w małżeństwie - stwierdzamy, że nie potrafimy zasłużyć na wiele oklasków za nasze wysiłki. Prawdziwa kobieta nie da się zwieść przez takie ambicje i miałaby ochotę prosić męża, aby był po prostu sympatyczną ludzką istotą, a nie jakimś rodzajem supermana.

Jak można właściwie wytłumaczyć wielką podatność mężczyzny na zranienie? Czy nie powinien on - jako mężczyzna - mieć dość odwagi, aby po prostu być tym, kim jest naprawdę? Dlaczego tak trudno mu zaakceptować siebie jako kogoś, kto czuje się niepotrzebny i niekompetentny, bezradny i pełen lęku, niepotrzebny i sfrustrowany? Przecież do męskich cech należy odważne, bez lęku stawianie czoła rzeczywistości i nazywanie rzeczy po imieniu. Problem polega na tym, że rzeczywistość nie odpowiada stworzonemu przez świat obrazowi Mężczyzny.

Ten właśnie rozdźwięk między naszymi marzeniami a rzeczywistą rolą sprawia, że my, mężczyźni, czujemy się niepewnie. To z kolei przeszkadza nam żyć w zgodzie ze sobą. Tak jak mamy skłonność do niezauważania naszych żon i ich potrzeb, tak samo rozmijamy się ze sobą samym. Kobieta szuka mężczyzny, który jej potrzebuje, spragniony jest tego, co ona może mu ofiarować i który nawet cieszy się, że jest stroną otrzymującą. Mężczyzna jeśli ustawia się w roli „wielkiego dawcy” i sądzi, że skoro jest mężczyzną, jest samowystarczalny - pokazuje tylko na każdym kroku, że jest mężczyzną niekompetentnym. Ten właśnie rozdźwięk między naszymi marzeniami a rzeczywistą rolą sprawia, że my, mężczyźni czujemy się niepewnie.

 

Recenzja:

http://www.blog.tolle.pl/2011/07/zrozumiec-mezczyzne-czyli-podroz-w-glab-meskiej-duszy

Więcej informacji

  • Wydawca - Vocatio
  • Autor - Walter Trobisch
  • Stron - 104
  • Format - 125 x 195
  • Oprawa - miękka